Niedawno byliśmy świadkami publicznej debaty na temat szkolnictwa wyższego. Scenariusz przygotowany przez rektorów znacząco różnił od tego przygotowanego przez firmę doradczą. Czytając prasowe komentarze często można było spotkać się z opiniami, że studia dalekie są od rzeczywistości, nie przygotowują absolwentów do podejmowania wyzwań współczesności i brakuje współpracy między nauką a gospodarką. Warto zadać więc pytanie - jak powinny wyglądać studia wyższe?
Sądzę, że żądanie większej ilości praktyki na studiach jest krótkowzroczne. Nikt nie jest w stanie przewidzieć np. jaki język programowania będzie najpopularniejszy za pięć lat lub przy pomocy jakiego oprogramowania będą analizowane dane z badań społecznych. Umiejętność algorytmicznego myślenia czy tez doboru właściwego testu statystycznego jest natomiast niezależna od wykonania. Kto rozumie podstawy będzie w stanie dobrać i użyć właściwych narzędzi. Samo przyswojenie podstaw może wymagać jedynie kartki i ołówka, co wcale nie znaczy, że jest bezwartościowe.
Odpowiadanie na wyzwania współczesności przez uczelnie nie jest zadaniem prostym. Czy spodziewamy się np.otwierania kierunków, które aktualnie są potrzebne? Co stanie się z absolwentami kierunków typu pozyskiwanie funduszy UE, gdy skończy się okres programowania? Dobrym przykładem jest sytuacja absolwentów kierunków biotechnologicznych, uznawanych za przyszłościowe. Od wielu lat narzekają, że szanse na pracę w zawodzie w Polsce są bardzo słabe. Osobiście znam natomiast przykłady świetnych karier absolwentów matematyki czy filozofii (głównie w dziedzinie IT). Umiejętności krytycznego myślenia, analizy, formułowania opinii, które zdobyli na kierunkach uznawanych za niepraktyczne okazały się uniwersalne i najbardziej przydatne.
Kończę już studia i mam za sobą skromne doświadczenie zawodowe. Tym, co wydaje mi się naprawdę potrzebne polskim studentom, by byli naprawdę elastyczni na rynku pracy jest ogólna wiedza o funkcjonowaniu gospodarki i prawa. Programy studiów (poza prawem czy ekonomią) nie oferują takiej wiedzy. Pozostaje więc kształcenie na własną rękę np. korzystając z kursów e-learning.
Podsumowując, chciałbym podkreślić, że szukając odpowiedzi na pytanie - Co powinienem umieć, aby dostać pracę (i móc ją łatwo zmienić), warto zastanowić się nad tym, co uniwersalne, a nie koniecznie najnowocześniejsze i praktyczne. Do umiejętności tych zaliczam: umiejętność precyzyjnego formułowania problemu, tworzenie alternatywnych rozwiązań, umiejętność dyskusji i argumentowania, odróżnianie faktów od opinii, wyszukiwanie i krytyczna selekcja informacji, a na głębszym poziomie - motywacja do nieustannego rozwoju.
