Witam serdecznie Pani Katarzyno! Chciałabym aby, pokrótce, przybliżyła Pani swoją sylwetkę naszym czytelnikom…
Jestem lektorem języka angielskiego na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, oprócz tego mamą dwójki dzieci, usilnie próbującą godzić obowiązki zawodowe z wymogami macierzyństwa i życia codziennego.
Zdradziła Pani, że nie tylko droga Pani pracy, ale również edukacji silnie związana była z Uniwersytetem Mikołaja Kopernika – jak bardzo zmieniła się perspektywa z różnych stron biurka – ucznia i tutora?
Studiując filologię angielską na naszym Uniwersytecie, miałam okazję przyjrzeć się dokładnie na czym polega praca nauczyciela akademickiego, a także odczuć to, czasem boleśnie, na własnej skórze. Istota relacji nauczyciel-student, w moim mniemaniu, nie uległa większej zmianie. Dla mnie zawsze najważniejsze było połączenie wiedzy, kompetencji i rzetelności oraz skromnego, ludzkiego podejścia. Takich wykładowców ceniłam najbardziej i taki model wykładowcy, być może niedościgniony, obrałam dla siebie.
Jak wyglądają warunki pracy ze studentami w chwili obecnej?
Moim miejscem pracy jest Studium Języków Obcych – miejsce, w którym również szlifowałam język francuski, tak wiec mam porównanie jak bardzo zmieniły się warunki pracy i uczenia się w tej jednostce. Przede wszystkim chciałabym podkreślić fakt, że na przestrzeni tych 10-ciu lat Studium wzbogaciło się o dużą ilość komputerów, salę multimedialną i tablicę interaktywną, co pozwala na pełne korzystanie z wszelkich dobrodziejstw technicznych pomocnych w nauczaniu języka obcego. Zajęcia ze studentami są o wiele bardziej inspirujące, kreatywne i skuteczne.
Prawda bez ogródek, czyli z którymi studentami pracuje się najprzyjemniej i którzy są najbardziej chłonni wiedzy związanej z językiem angielskim?
Hmm, co by tutaj powiedzieć, aby się nie narazić? Żartuję, oczywiście. Moim zdaniem nie należy generalizować – myślę, że na każdym kierunku są jednostki mniej lub bardziej utalentowane, mocniej lub słabiej zmotywowane, pracowitsze i nie przemęczające się. Wiele zależy również od osobistych preferencji wykładowcy, gdyż każdy z nas ma swoje upodobania, czy obszary języka, które łatwiej nam się przekazuje, gdyż przekazywane treści współgrają z naszymi zainteresowaniami, czy wręcz stanowią nasze hobby. Gdybym miała określić moje ulubione kierunki, stawiałabym na kierunki humanistyczne. Lubię wszechstronność humanistów np. z kierunków filologicznych, gdyż filolog z filologiem zawsze znajdzie wspólny język :)