Zgrzyty różnego rodzaju i różnego kalibru, ale od kilku dni męczy mnie pytanie - dlaczego nie studiowałam bardziej życiowego kierunku (patrz: informatyka)?
Pytanie zrodziło się samo podczas walki z komputerem. Najpierw wysiadł Internet (czy też - internet jak chcą niektórzy - mnie to nie przekonuje ;), później system zaczął nawalać i generalnie komputer zaczął fikać. Przyznaję się bez bicia, że pod względem napraw, komputerowy świat to ciągle dla mnie trochę czarna magia - choć staram się doszkalać. Stanęłam więc przed problemem - spróbować formatować dysk czy poczekać na kogoś mądrzejszego. Wiem, wiem, taka duża dziewczynka powinna już mieć formatowanie w małym paluszku, ale do tej pory zawsze ktoś to robił za mnie. Stwierdziłam więc, że pora już się tego nauczyć... Piszę na własnym sprzęcie, więc się udało;) , ale trochę czasu nad tym spędziłam i naprzeklinałam się też nie mało... Wnioski? Jak się człowiek uprze, to może zrobić naprawdę wiele. Jasne, że nic za darmo, trzeba się nagimnastykować, ale ogromną rolę ma motywacja i w moim przypadku cecha wrodzona - upór wręcz ośli ;)
Dlaczego o tym piszę? Z dwóch powodów. Po pierwsze - gdy komputera brak - wali się świat ;) Nie ma jak sprawdzać ofert pracy i poczty (a nóż jakiś pracodawca zapała chęcią odpowiedzenia na naszą aplikację?). A napisanie i wydrukowanie CV staje się czynem niewykonalnym. I oczywiście - nie ma się jak podzielić doświadczeniami na blogu ;D
Po drugie - doświadczenie z komputerem nauczyło mnie tego, jak wiele można osiągnąć mając dużą motywację, dążąc do OKREŚLONEGO celu i będąc najzwyczajniej w świecie upartym :D Ważne jest też wsparcie - duchowe (miałam życzliwych kibiców: ;). Ale nie poradziłabym sobie, gdyby nie kilka życzliwych osób, które podzieliły się ze mną swoją wiedzą i doświadczeniem. Wszystkie te cechy, czy też warunki mam zamiar przełożyć na sposób szukania pracy i już później - na jej wykonywanie, bo skoro takie postępowanie zaowocowało na małą skalę, dlaczego nie zastosować tych kroków w skali mega?
PS: przychodzi mi do głowy taki "przebój" : uuuu-uuuuu, mogę wszystko! ;P
