34_500X640
Dodał: sylwia32684
Dodano 2012-02-22 05:48:28
Pobrano: 0
Tagi: aaa
Ocena/Liczba głosów: 0/0
Wielkość pliku: 34 KB
Witaj Przyjaciółko! Chciałabym umieć pisać tak pięknie jak Ty. Może wtedy oddałabym całe piękno i urok wczorajszej nocy. Opiszę Ci to jak umiem. Miej trochę wyrozumiałości dla kobiety, która czuje i nie umie tego przelać na papier tak jakby chciała. Cokolwiek bym nie napisała nie oddam ani charakteru „nocy” ani uczuć jakie mną targały. Przedwczoraj pisałam ,że spędzę wieczór w towarzystwie moich łez bo Pan odwołał spotkanie. Nie pytałam dlaczego. Nauczyłam się nie pytać. Biorę co daje i cieszę się tym, każdą chwilą, każdym słowem, każdym gestem z Jego strony. Chociaż jak wiesz, pragnie się więcej i więcej. Nigdy, my suczki nie mamy dość ani służby, ani dotyku, ani słów jakie padają podczas naszych czarownych spotkań. Wczoraj jak zwykle mieliśmy kontakt na gg, pisaliśmy już chyba godzinę i nagle pada tekst „przygotuj się na dzisiaj”. Moje serce podskoczyło, ale jeszcze nie wierzyłam, nie chciałam się rozczarować. I wyobraź sobie, nagle rozmowa się urywa i nie ma mojego Pana , nie pisze , nie dzwoni. A ja szaleję, z niecierpliwości, z tęsknoty, z pragnienia, z żądzy ze wszystkich tych uczuć jakie zna tylko kobieta. Możesz dodać kochająca kobieta. Wiesz, że kocham Go , za Jego siłę, za odczucia jakie wzbudza we mnie, za głos mój ulubiony. Pamiętasz co stało się kiedyś jak rozmawiałam z Nim przez telefon, pisałam ci już. Taki stan zawieszenia trwa chyba godzinę, a może dobę, a może rok. Całą wieczność. Tak czuję. Jak to kobieta ,żeby nie myśleć, wzięłam się za sprzątanie. I nagle odzywa się telefon, dostaję sms. „Meldujesz się o 21.00 w Poznaniu tam gdzie zawsze. Masz mieć na sobie makijaż, gorset, pończochy i płaszcz”. I koniec. Suchy sms, polecenie i nic więcej. Ogarnia mnie rozpacz. Nie mam cienkiego płaszcza. A zimowy się nie nadaje. Co mam zrobić? Mam na przygotowania dwie godziny, później godzina na dojazd i jest szansa, że zobaczę Go, że poczuję Jego dłonie na swoim ciele. Wiem, że w każdej chwili Pan może odwołać spotkanie, to już się zdarzało. A ja nie widziałam Go już kilka dni , dokładnie pięć. Wracając do płaszcza. Dzwonię do chrześniaczki po ratunek. Ponieważ to dobra dziewczyna organizuje mi płaszcz i mam. Mogę być ubrana tak jak życzył sobie mój Pan. Teraz kąpiel, ablucje znane kobietom ,żeby być piękną, pachnącą .Ponieważ nie byłam w pracy zaliczyłam zupełnie bezwiednie fryzjera, zrobiłam paznokcie jakby los wiedział, jakby przeznaczenie robiło swoją robotę niezależnie od wszystkiego. Później ubrałam gorset, pończochy. potem makijaż, mocniejszy niż zwykle. Nie jak u dziwki, ale i tak jak dla mnie ,mocny. Obowiązkowo perfumy, które lubi Pan. Czasem podczas spotkań Pan staje za mną i wdycha zapach moich perfum, a ja rozkoszuję się Jego bliskością. Ponieważ jestem małym tchórzem, zakładam spódnicę i bluzkę, i już teraz zastanawiam się gdzie się rozbiorę, bo przecież Pan kazał być tylko w gorsecie( obowiązkowo bez majtek). Nie rozumiem skąd takie upodobanie, czyżby chodziło o dostęp do miejsc , które przecież należą tylko do Niego. Tylko On ma prawo patrzeć, dotykać, korzystać z mojego ciała. Jestem gotowa , mogę jechać. Wysyłam sms” Panie, będę tam gdzie zawsze. Jadę” Jadę jak zwykle za szybko, już zdarzyło mi się zapłacić mandat, tak się spieszyłam na spotkanie z Panem. Jestem pól godziny wcześniej niż byliśmy umówieni. Stawiam samochód na parkingu, przed wielkim sklepem. Biorę telefon i wysyłam sms „jestem Panie”. Chwilę później dostaję odpowiedź. „Jak przyjadę wysiądziesz z samochodu i podejdziesz, wiesz co masz powiedzieć? włożyłaś jajko jak kazałem?”(wibrujące jajeczko, jeden z ostatnich zakupów) Rozglądam się bojaźliwie, przecież muszę zdjąć dodatkowe ubranie, ale jak to zrobić jak dookoła pełno ludzi. Wreszcie dyskretnie zdejmuję spódnicę, majtki. Teraz czas na bluzkę. Już . Udało się. Szybko zakładam płaszczyk , zapinam, szal na szyję i jestem gotowa. Czekam. Czas mija tak powoli, wlecze się, wystawia moja cierpliwość na próbę. Wreszcie jest, widzę jego samochód. Wysiadam szybko, zamykam moje auto i prawie biegnę do Niego, do mojego Pana. wsiadam do Jego samochodu i mówię słowa , które w normalnych warunkach byłyby upokarzające. A ja ze spuszczonym wzrokiem, nie śmiem nawet na Niego spojrzeć, mówię „Twoja szmata wita Cię Panie”. Biorę rękę mojego Pana i jak zawsze przykładam do swojego policzka, całuję Jego palce. Nie wiem czemu zawsze tak robię, bezwiednie. Taka forma powitania. Pan patrzy, ocenia mój wygląd. Tak myślę. Widzę na Jego twarzy taki specyficzny uśmieszek, zawsze się tak uśmiecha. Taki trochę sadystyczny, zagadkowy. Nigdy nie wiem co on oznacza. Ponieważ zawsze proszę o obrożę, dzieje się tak i tym razem. Zakładam ja sama. Niestety. Pan wie ,że moim marzeniem jest aby robił to ON. ale widać jeszcze nie zasłużyłam. Ale doczekam się , kiedyś założy mi ją Pan i będzie to jedna z najszczęśliwszych chwil w moim życiu. Zauważam, że Pan patrzy na mnie wyczekująco. Czyżbym o czymś zapomniała? Moje myśli biegają jak szalone, usiłuję sobie przypomnieć co jeszcze miałam zrobić lub powiedzieć. Nie wiem. Naprawdę, nie wiem. Wtedy Pan pyta: -O niczym nie zapomniałaś? I już wiem, przypomniałam sobie. Mówię : - Już wiem Panie, Wybacz mi. Chodziło o pilota do nowej zabawki , która jest we mnie. Opieram głowę wygodnie na fotelu pasażera. Nagle jakby prąd elektryczny, Pan włączył zabawkę. Ona wibruje, drga a wraz z nią cała ja. Pan ustawia częstotliwość drgań i natężenie a ja czuję jak robię się mokra. Jeśli to dłużej potrwa nie wytrzymam. Zaczynamy rozmawiać, o wszystkim , o rzeczach ważnych i zupełnie błahych. Zwykła rozmowa, zwykłych ludzi .I co jakiś czas drgania, moje ciało drży tak jak nowa zabawka. Jesteśmy na miejscu. Tym razem to mały hotelik, niespodzianka dla mnie. Pan płaci właścicielowi za pokój, zamawiamy kawę. Po chwili jest kawa. Właściciel informuje mojego Pana, że w hotelu będziemy sami, jak będziemy wychodzić mamy zamknąć drzwi . To, że będziemy sami to akurat duży plus bo ja nie jestem cicha, nie umiem. Przeżywam całą sobą i naprawdę mnie słychać, a mój Pan to uwielbia. Jak krzyczę w ekstazie, ze szczęścia. I od tej pory jesteśmy już tylko MY, sami. Będę pisała nieco chaotycznie to co mi się przypomni, bo gdyby przyszło mi zachować chronologię zostałabym rozstrzelana za kłamstwo. Zaczynam. Weszliśmy do pokoju, ja ze spuszczonym wzrokiem, nie wiem czemu przecież nie jest to nieśmiałość. Myślę, że to oznaka pokory i oddania. Usiadłam na łóżku i pierwsza rzecz to poczułam na sobie wzrok Pana. Dosłownie poczułam. Momentalnie klęknęłam przy łóżku mówiąc : -Wybacz mi Panie. Pan odpowiedział,: -tym razem tak, ale pamiętaj ,że nie tam jest Twoje miejsce. Dość, że skończyło się na tym., Mogło być znacznie gorzej. Mój Pan wymyśla dla mnie kary z którymi sobie nie radzę. Gdyby to był tylko pejcz , przyjęłabym to z radością i rozkoszą (Pan wie, że pejcz nie jest dla mnie karą), ale nie, Jego kary są bardziej perfidne i wyrafinowane. Pan wie jak mnie ukarać, żeby kara była odczuwalna ale nie bolesna. Mógłby np nie odzywać się do mnie, a wtedy zobaczyłby tylko morze wylanych łez i smutek na mojej twarzy. (dla mnie najgorszą z możliwych kar jest Jego milczenie). Zdjęłam płaszcz, wyjęłam z torby szpilki i wtedy usłyszałam,: -Nie będą Ci dzisiaj potrzebne. Zdziwiłam się, bo wiem że mój Pan uwielbia szpilki. Dostałam do ręki kajdanki, moje ukochane , skórzane. Muszę je zakładać sama, co nie jest łatwe gdyż jestem osobą wybitnie praworęczną. Poradziłam sobie zadziwiająco szybko, potem Pan przypiął smycz i poprowadził mnie w pobliże fotela na którym usiadł. Pamiętam, że podłoga była z płytek i było mi potwornie zimno. Zapytałam nieśmiało czy mogę poduszkę bo jest mi zimno, Pan pozwolił i już wszystko było dobrze. Klęknęłam na niej z nisko opuszczoną głową i rękami na kolanach. To najczęstsza moja pozycja, oprócz tych seksownych czyli tyłeczek wypięty wysoko do góry z pełną ekspozycją mojej intymności i głową przy podłodze. Pan usiadł w fotelu i ……………….zaczęło się. Pamiętaj, że cały czas miałam w sobie jajeczko i Pan systematycznie co jakąś chwilę włączał je dozując natężenie. Wierz mi ciężko to znieść bez słowa skargi. Przecież nie jestem z kamienia. Podniecała mnie ta zabawka bardzo, robiłam się coraz bardziej mokra. Mój Pan wiedział o tym, bo ja klęcząc tyłem do Niego co jakiś czas byłam sprawdzana. Mówiłam Ci kiedyś, że część ciała którą kocham najbardziej u mojego Pana(oprócz tych oczywistych) to dłonie. Mam wrażenie, że to magik, Jego dłonie czarują, dotykają dokładnie tam gdzie trzeba i z mocą jaką trzeba. Nie ma nieprzemyślanych ruchów, nie ma przypadkowości wszystko jest precyzyjne chociaż broń Boże mechaniczne, po prostu idealne. Później usłyszałam słowa na które czekałam pięć długich dni. -Przynieś w zębach pejcz, suniu- , a ja na czworakach praktycznie pobiegłam i z radością podałam go mojemu Panu. -Przysuń się suniu- to następne słowa Pana. Pan wziął pejcz i dostałam pierwszy raz , niezbyt mocno jak na możliwości Pana -Dziękuję Panie–odpowiedziałam -Lubisz to prawda?- pyta Pan -Tak Panie , bardzo -Więc dzisiaj pejcz będzie twoim przyjacielem całą noc. On i ja Pan zapalił papierosa ( ja też bardzo chciałam ale nie ośmieliłam się poprosić) Włączył muzykę, a ja wierna u Jego stóp, czekałam na jakieś słowa, nie bałam się, po prostu czekałam. Cicho i pokornie. Nie będę o tym pisać , ale nasze spotkanie trwało około ośmiu godzin i ja przez cały czas (z krótką przerwą) miałam w sobie jajeczko. Włączane metodycznie i z premedytacją przez mojego Pana. Jak myślisz, ile można wytrzymać w stanie ciągłego podniecenia. Okazuje się, że można chociaż wierz mi to ciężki chleb. Mój Pan odezwał się tymi słowy, - wiesz co do Ciebie należy, spraw abym był zadowolony I zaczęło się, dotykałam całowałam , lizałam, ssałam. Całe spektrum suczego zachowania. Byłam taka szczęśliwa a mój Pan zadowolony. Pan cały czas w fotelu ja na podłodze, ale wiedziałam, że tam jest moje miejsce. Nawet nie pomyślałam, że mogłabym być gdzie indziej. łóżko nawet nie przemknęło mi przez myśl. Myślałam, że Pan pozwoli mi doprowadzić siebie do końca, ale nie, okazało się, że ten wieczór, ta noc miała być tylko dla mnie. Poczułam jak Pan szarpie za smycz, aż się zadławiłam. Szarpnął naprawdę mocno.(jajeczko znowu działa).Ma prawo. Jestem Jego własnością, może robić co chce , po to jestem , dla Jego przyjemności, dla Jego spełnienia. Pan kazał mi wstać, zapytałam: - na pewno Panie mogę wstać? -powiedziałem – usłyszałam Nie pytałam o nic więcej. wstałam cicho i czekałam co będzie dalej. Pan zaczął mnie wiązać. Słodka zielona linka oplotła mi szyję , ramiona, kolana , stopy, przecinała mnie na pól w kroku. Czułam się wspaniale. Na szczęście mogłam poruszać stopami robiąc kroczki maleńkie jak gejsza. W innym wypadku Pan byłby zmuszony mnie chyba nosić. Hihi Dotarłam do łóżka (znowu jajeczko-pamiętaj o nim), ja mokra , rozpalona, rozdygotana wewnętrznie. Nie mogłam się opanować , zaczęłam jęczeć -cisza- tyle usłyszałam Ale ja już powoli przestawałam nad sobą panować, było mi dobrze , byłam tak podniecona ,że gdyby Pan kazał mi wyjść na ulicę chyba bym wyszła (oczywiście jest to przesada, ale chciałam oddać jak bardzo było mi dobrze, jak bardzo podniecała mnie ta sytuacja, jak bardzo podnieca mnie mój Pan) Pan włożył we mnie jeszcze dwa palce. Jajeczko i palce to naprawdę dużo, tym bardziej, że docisnął jajeczko do ścianek w środku we mnie i wtedy eksplodowałam. Krzyczałam głośno. BARDZO. Potem nagle spadły na mnie razy. Poszedł w ruch pejcz. Szczerze mówiąc, jak już mogłam myśleć nie wiedziałam dlaczego. Jedno, drugie trzecie uderzenie, kolejne i kolejne. Nie wiem ile, straciłam rachubę -Za co Panie?- zapytałam - Czy ja pozwoliłem Ci dojść? -Nie Panie, wybacz mi- taka była moja odpowiedź Faktycznie , Nie pozwolił mi mój Pan. Czasem, nie zawsze muszę prosić o pozwolenie na orgazm. Mój Pan wie ,że tego nie lubię. Uważam, że natura to natura i nie należy hamować instynktów. Ale tego dnia mój Pan był innego zdania. Miałam poprosić. -Teraz należy ci się kara suko- -Jaka Panie?- Nie należało pytać , to był błąd. Jajeczko włączone na najwyższe obroty i pejcz na plecach. Ekstaza od uderzeń i drgań we mnie ,w środku. Jak myślisz jak długo można wytrzymać? To niewyobrażalna rozkosz i cierpienie jednocześnie. drganie, pejcz drganie, pejcz drganie , pejcz Piękne i potworne. Byłam mokra od potu, od własnych soków. ciekło mi po nogach. Trwało to chyba godzinę. Ja już zaczęłam szaleć, chociaż nie, byłam już oszalała z rozkoszy. Ale jak tylko zbliżałam się do granicy, orgazm miał być tuż, tuż, Mój Pan przerywał i czekał aż moje ciało przestanie drgać, aż trochę się uspokoję. I znowu I znowu i znowu To trwało i trwało. Nie dawałam już rady , a ON znęcał się nad moją psychiką , nad moim ciałem , umęczonym do granic możliwości. W pewnym momencie jak już jęczałam jak kotka w marcu, Pan sadystycznie wyszarpnął jajeczko ze mnie. I wtedy stało się coś czego nie podejrzewałabym w najgorszych koszmarach. Pierwszy raz w życiu Kochana moja , ja się posikałam. Nie dużo, ale jednak. Organizm nie wytrzymał Pan lekko się roześmiał i powiedział -no proszę, moja sunia doszła, a Pan jej nie dotknął Czułam jednocześnie spełnienie i upokorzenie. Było mi tak dobrze jak tylko może być dobrze kobiecie. Pan zaczął mnie głaskać , lekko , delikatnie. Minęła chwila a ja byłam gotowa służyć dalej. Chciałam, żeby teraz mój Pan był tak szczęśliwy i spełniony jak ja. -Nic z tego suczko usłyszałam- - ale Panie ja nic nie powiedziałam - Chciałaś, żeby mnie było dobrze, prawda? Przyjaciółko droga , powiedz mi skąd wiedział, przecież nie można znać myśli drugiego człowieka. Zna mnie , ale to niemożliwe żeby aż tak. - dzisiaj jest twoja noc, -usłyszałam ponownie -ale Panie, ja już nie zniosę więcej - widać nie znasz siebie, -usłyszałam -zabijesz mnie Panie -zobaczysz , podziękujesz mi jeszcze- odpowiedział. Nagle poczułam, że pieką mnie plecy, nogi, pupa, krok, stopy. - co mi się stało Panie?- zapytałam -nie było cie tutaj duchem, biłem cie naprawdę mocno -nic nie czułam Panie, ale dziękuję Pan rozwiązał mnie, już nie byłam spętana sznurem , ale jakby mgłą, otumaniona , szczęśliwa, spełniona. -A teraz zabawisz się dla mnie, prawda suniu? Mój Pan wie, że nie lubię się bawić sama, potrzebuje Jego, Jego dłoni, Jego ust -Panie, wstydzę się (Przyjaciółko, naprawdę się wstydzę) -Zrobisz to dla mnie, chce Cię widzieć Targały mną emocje. Nie chciałam tego. Ociągałam się w nadziei ,że Pan zapomni. Ale On nigdy nie zapomina i nie zmienia postanowień. -czekam –odzywa się Pan -masz czas do końca tego utworu, jeszcze dwie i pół minuty Moje myśli szalały. Przecież to upokarzające pozwolić mężczyźnie patrzeć -jeszcze dwie minuty-usłyszałam Co mam robić .Boże ratuj. -minuta -jak nie wykonasz polecenia wyrzucę Cię nagą na dwór , niech patrzą na Ciebie, niech Cie widzą taką małą dziwkę. Co miałam zrobić, nie pozostawił mi wyboru, wiem ,że to było polecenie, ale jakby prośba. Nie umiałam się oprzeć. Dostałam do ręki to nieszczęsne jajeczko, które doprowadza mnie do obłędu, które daje mi rozkosz. Włożyłam je znowu do środka . Pan włączył, a ja zaczęłam się dotykać, najpierw powoli , lekko w końcu coraz mocniej I zabawa zaczęła się od nowa.,(Kochana ja bawiłam się na oczach mężczyzny po raz pierwszy w życiu) . Piękne i upokarzające. Pan znowu usiadł na fotelu i patrzył. Patrzył jak się bawię, jak w końcu dochodzę. Podniecała mnie myśl ,że ON patrzy, że robię to dla Niego -przerwij suniu-usłyszałam -podejdź do mnie- Nie było to łatwe, ale jakoś udało mi się i na kolanach podeszłam do Pana, przytuliłam się , a Pan głaskał mnie po włosach pozwolił całować się po rękach, po nogach Włożył we mnie swoje palce i znowu po raz drugi tego wieczoru popuściłam. Zobaczyłam na podłodze mokra plamę z mojego własnego moczu Nie mogłam w to uwierzyć Ta noc trwała osiem godzin. Nie wiem sama ile przeżyłam orgazmów. Nie umiem tego policzyć. Dopiero nad ranem Pan pozwolił mi doprowadzić siebie do spełnienia. Wiem, że Pan lubi głęboki oral, więc postarałam się bardzo. Usłyszałam dźwięki jaki wydaje mężczyzna któremu jest naprawdę dobrze. Nie mów tego nikomu, ale mój Pan był bardzo głośno. wiesz co usłyszałam. -dziękuję suniu- To była największa nagroda Nie wieczór moich orgazmów, ale proste „dziękuję suniu” To, że byliśmy w hoteliku to wiesz, ale nie wiem czy mówiłam, że w pokoju była duża wanna. Pan nalał do niej gorącej wody (oboje lubimy taką), i byliśmy w niej oboje, spełnieni, szczęśliwi ,odprężeni. Po dłuuuuuuugiej chwili w wannie wstaliśmy, wytarliśmy się i poszliśmy jak stare dobre małżeństwo do łóżka. Zasnęliśmy przytuleni. Niestety musiałam rano wstać ,żeby pójść do pracy, pół godziny snu musiało wystarczyć. Ale dziękuję Bogu, Opatrzności, komu tam trzeba za te chwile razem. Mam nadzieję, że rozumiesz dlaczego pragnę właśnie Jego, dlaczego ja suka, niewolnica wybrałam Jego, a nie innego ogłaszającego się jako Master. Mój Pan Nim jest. Dla mnie jedynym. Najlepszym. Buziaki Mam nadzieję, że Twój i Twojego Pana czas będzie równie wspaniały jak mój.
PODOBNE NOTATKI:
DEBATA STUDENTÓW:
Znajdź notatki
Pomoce naukowe i notatki + Dodaj
Najnowsze artykuły + Dodaj
- Kongo znowu w ogniu
- Rosja krytykuje Zachód
- Iran walczy o dominację w regionie
- Birma podąża ku zachodowi
- Menedżer w Rosji
- Biznes po rosyjsku
- Co dalej z prawami kobiet w Afganistani...
- Branża IT w rękach programistów
- Rosyjska etykieta spotkań biznesowych
- Głodna Afryka