Zapisz się do newslettera
Podaj swój adres e-mail poniżej i zapisz się do naszego newslettera

Tuż przed rozpoczęciem roku akademickiego 2026/2027 studenci w Polsce stają w obliczu poważnego kryzysu mieszkaniowego. Brak wystarczającej liczby miejsc w państwowych akademikach zmusza tysiące młodych osób do poszukiwania zakwaterowania na niezwykle drogim rynku prywatnym. Średnie miesięczne koszty utrzymania przekraczają już 4000 złotych, co stanowi ogromne obciążenie dla budżetów domowych.
Z danych zebranych wyłania się trudny obraz rynku nieruchomości dla żaków. Baza państwowych domów studenckich systematycznie się kurczy. Według statystyk Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) liczba miejsc spadła ze 115,2 tysięcy w 2023 roku, poprzez 112 tysięcy w 2024 roku, do zaledwie 110,3 tysięcy w roku 2025. W tym samym czasie rosła liczba studentów. W 2023 roku było ich 1,243 miliona, a w 2024 roku już 1,277 miliona. W roku akademickim 2024/2025 sama Warszawa liczyła 257 tysięcy osób uczących się, Kraków 138 tysięcy, Wrocław 116 tysięcy, Poznań 100 tysięcy, Trójmiasto 77 tysięcy, a Łódź 64 tysiące.
Obecnie z zakwaterowania w domach studenckich (zarówno publicznych, jak i prywatnych) korzysta tylko 11 procent badanych żaków. Z raportu Centrum AMRON wynika, że dostępność zakwaterowania jest bardzo niska. Statystycznie w Polsce miejsce w akademiku uczelnianym przypada na jednego z 12 studentów. Najtrudniej jest w Warszawie (jeden na 17), we Wrocławiu i Poznaniu (jeden na 12), a w Szczecinie wskaźnik wynosi jeden na pięciu. Raport Warszawskiego Instytutu Bankowości (WIB) oraz Związku Banków Polskich (ZBP) wskazuje, że koszty utrzymania studenta, w tym koszty wynajmu, przekraczają 4000 złotych miesięcznie, z czego czesne to średnio 500 złotych. Przy studiach bezpłatnych budżet zamyka się w kwocie 3545 złotych.
Stawki najmu w akademikach na rok akademicki 2026/2027 wykazują bardzo duże zróżnicowanie. W Warszawie najtańsze uczelniane miejsca kosztują od około 410 złotych miesięcznie. Cenniki różnią się w zależności od instytucji. Na Uniwersytecie Warszawskim (UW) opłaty wynoszą od 520 do 1100 złotych, na Politechnice Warszawskiej (PW) od 410 do 1300 złotych, a w Szkole Głównej Handlowej (SGH) od 795 do około 1200 złotych miesięcznie.
W takich miastach jak Kraków, Poznań i Gdańsk dolna granica cenowa zaczyna się od około 450 złotych. W Krakowie najwyższe stawki dochodzą do około 1800 złotych. Na Akademii Górniczo-Hutniczej (AGH) od października 2026 roku obowiązują stawki w przedziale 550-650 złotych, jednak od stycznia 2027 roku wzrosną one do poziomu 580-690 złotych. We Wrocławiu opłaty zaczynają się od około 720 złotych. W mniejszych ośrodkach bywa nieco taniej. W Białymstoku najniższa opłata wynosi około 390 złotych, a w Bydgoszczy 500 złotych. Na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika (UMK) w Toruniu miejsce w pokoju trzyosobowym kosztuje 440 złotych, w dwuosobowym od 530 do 660 złotych, a pokój jednoosobowy wiąże się z wydatkiem rzędu 720-880 złotych. W wielu placówkach rośnie standard, co wynika z przebudowy starszych wieloosobowych sypialni na pokoje jednoosobowe i dwuosobowe z własnymi łazienkami.
Osoby, którym nie uda się uzyskać zakwaterowania w obiektach publicznych, są zmuszone szukać lokalu na wolnym rynku. Mediana czynszu za wynajem z sierpnia 2026 roku wskazuje na bardzo wysokie koszty obciążające rodziców i samych uczących się. W Warszawie wynajęcie kawalerki wymaga kwoty 2700 złotych, mieszkania dwupokojowego 3800 złotych, a trzypokojowego 5400 złotych miesięcznie.
W Krakowie stawki to kolejno 2400 złotych, 3000 złotych oraz 4000 złotych. W Gdańsku kawalerka kosztuje 2400 złotych, lokal z dwoma pokojami 3000 złotych, a z trzema 3700 złotych. We Wrocławiu ceny ukształtowały się na poziomie 2300 złotych za mieszkanie jednopokojowe, 2900 złotych za dwupokojowe i 3300 złotych za trzypokojowe. Wynajęcie dwóch pokoi w Lublinie to wydatek 2200 złotych, w Rzeszowie 2100 złotych, a w Łodzi, Katowicach, Białymstoku i Bydgoszczy 2000 złotych. Najtańszą opcją pozostaje Toruń, gdzie kawalerka kosztuje 1300 złotych, a lokal dwupokojowy 1800 złotych.
Prywatne akademiki stają się istotną częścią rynku nieruchomości, stanowiąc bezpośrednią konkurencję dla najmu wolnorynkowego, a nie dla budżetowych placówek publicznych. Z raportu Knight Frank z pierwszego półrocza 2026 roku wynika, że w Polsce było dostępnych około 17,9 tysiąca miejsc w takich obiektach (wzrost o 24 procent względem poprzedniego roku). Obłożenie wynosiło około 97 procent. Na rok akademicki 2027/2028 zaplanowano oddanie kolejnych 3,9 tysiąca miejsc noclegowych. Do końca 2028 roku same zasoby w Trójmieście mają przekroczyć 2,6 tysiąca miejsc.
Koszty w takich obiektach są wysokie. W Łodzi ceny za miejsce w pokoju dwuosobowym zaczynają się od 1200 złotych, a za pokój jednoosobowy od 1800 złotych. W Warszawie stawki za miejsce wynoszą od 1650 do 3000 złotych, z kolei za pokój dla jednej osoby trzeba zapłacić od 2600 do 4800 złotych. Kwoty te rekompensuje stały rachunek obejmujący pełne koszty mediów i internetu, całodobowa ochrona, strefy nauki, pralnia oraz siłownia w budynku. Dla studentów z innych krajów ogromnym atutem jest uproszczony proces rezerwacji online, możliwość zawarcia umowy na odległość i obsługa w języku angielskim.
Odpowiedzią na niedobór bazy noclegowej są programy finansowane ze środków państwowych. W 2026 roku Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) zawarł 14 umów inwestycyjnych na budowę i modernizację obiektów domów studenckich. Ich łączna wartość wyniosła 578 milionów złotych, z czego 463 miliony złotych to bezzwrotne wsparcie. Środki te pozwolą na przygotowanie blisko 3300 miejsc noclegowych dla uczącej się młodzieży. Największe inwestycje realizowane są w takich miastach jak Warszawa, Kraków, Wrocław oraz Gliwice, co ma na celu przynajmniej częściowe załagodzenie kryzysu przed nadchodzącym rokiem akademickim.
Tekst ma charakter informacyjno-edukacyjny i opiera się na danych rynkowych, oficjalnych statystykach oraz cennikach uczelni dostępnych na koniec września 2026 roku. Rzeczywiste koszty utrzymania i najmu mogą ulec zmianie w zależności od indywidualnych warunków zawartych umów, wybranego standardu wyposażenia oraz bieżącej dostępności miejsc na rynku nieruchomości.