Zapisz się do newslettera
Podaj swój adres e-mail poniżej i zapisz się do naszego newslettera

Coroczne poszukiwania pokoju potwierdzają to, co pokazują rynkowe dane: w polskich miastach brakuje nawet 400 tysięcy łóżek dla osób studiujących. Publiczne domy studenckie pokrywają zaledwie niewielki odsetek potrzeb i często nie spełniają współczesnych standardów, dlatego żacy muszą szukać droższych alternatyw. Z tej sytuacji korzystają inwestorzy, dla których budowa prywatnych akademików stała się obecnie perspektywicznym obszarem do lokowania kapitału na rynku nieruchomości komercyjnych.
Według szacunków firmy JLL przekazanych Polskiej Agencji Prasowej, na polskim rynku brakuje nawet 400 tysięcy miejsc noclegowych dla studentów. Problem ten najsilniej uderza w osoby przyjeżdżające do największych ośrodków akademickich, co widać po silnej presji popytowej na nowe lokale.
W całym kraju funkcjonuje około 115 tysięcy miejsc w publicznych akademikach. Oznacza to, że państwowa infrastruktura pokrywa potrzeby zaledwie 9 procent wszystkich studiujących w Polsce, a w Warszawie i Poznaniu ten wskaźnik spada do zaledwie 7 procent. Sytuacji nie ułatwia fakt, że część budynków nie odpowiada współczesnym standardom, ponieważ dominują w nich pokoje dla czterech osób, a brakuje tak zwanych jedynek. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego deklaruje jednak modernizację bazy mieszkaniowej jako jeden z priorytetów. Resort, wspólnie z Ministerstwem Rozwoju i Technologii oraz Bankiem Gospodarstwa Krajowego, uruchomił w tym roku program, w którym zabezpieczono ponad 400 milionów złotych na remonty i budowę obiektów.
Zainteresowanie deweloperów budową prywatnych akademików napędza też rosnąca obecność studentów z innych państw. Jak podaje Polska Agencja Prasowa w oparciu o informacje JLL, w roku akademickim 2024/2025 uczyło się u nas 108,6 tysiąca osób z zagranicy. Stanowili oni 8,5 procent wszystkich żaków i reprezentowali 179 krajów. Najliczniej w statystykach ujęci są studenci z Ukrainy, których odnotowano 47,5 tysiąca. Na kolejnych miejscach w zestawieniu znaleźli się obywatele Białorusi w liczbie 12,2 tysiąca oraz obywatele Turcji, których uczyło się w Polsce 5,2 tysiąca.
Skoro publiczna baza praktycznie się nie zmienia, a rynek najmu prywatnego nie zapewnia wystarczającej liczby małych i funkcjonalnych lokali, sektor profesjonalnych domów studenckich przeżywa dynamiczny rozwój. Krystyna Pietruszyńska ocenia, że inwestowanie w tego typu budynki staje się koniecznością. Fundusze dostrzegają w tym rynku operacyjną odporność oraz długoterminowy potencjał wzrostu, zwłaszcza w największych miastach akademickich. Raport JLL przypomina jednak, że znajdujemy się na bardzo wczesnym etapie rozwoju, ponieważ prywatne obiekty zaspokajają dziś zaledwie 1 procent zakwaterowania dla osób studiujących w Polsce. Dla porównania, w Wielkiej Brytanii wskaźnik ten wynosi 15 procent, a w takich państwach jak Hiszpania, Niemcy czy Holandia utrzymuje się na poziomie od 3 do 6 procent.
Pod koniec 2025 roku w Polsce działało około 16,5 tysiąca łóżek w prywatnych domach studenckich, a w samym tylko ubiegłym roku oddano do użytkowania 3415 nowych miejsc. W przygotowaniu lub w trakcie budowy pozostaje kolejne 7,7 tysiąca łóżek. Na naszym rynku działają i rozwijają się takie sieci akademików jak Xior, Student Depot, SHED oraz StudentSpace. Szacunki analityków firmy wskazują, że w największych miastach akademickich obłożenie prywatnych obiektów przekracza 96 procent. Raport prognozuje ponadto, że do 2030 roku zasób ten wzrośnie i osiągnie poziom od 24 tysięcy do 24,2 tysiąca łóżek. Autorzy opracowania uważają, że stabilne warunki do napływu inwestorów tworzą takie czynniki jak rosnąca ogólna liczba studentów, poprawiające się perspektywy demograficzne w grupie wiekowej od 15 do 19 lat w największych miastach, umiędzynarodowienie uczelni wyższych oraz ograniczona podaż nowoczesnych miejsc zakwaterowania.
Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny oraz edukacyjny i opiera się na danych rynkowych, statystykach oraz raportach branżowych (w tym JLL i PAP) aktualnych na dzień publikacji. Przedstawione materiały mają na celu naświetlenie sytuacji w sektorze nieruchomości akademickich i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej ani porady prawnej czy finansowej.