Zapisz się do newslettera
Podaj swój adres e-mail poniżej i zapisz się do naszego newslettera

Zmiana w preferencjach edukacyjnych kandydatów na studia jest coraz bardziej widoczna. Zainteresowanie nauką w krajach anglosaskich zmalało na rzecz kontynentalnej Europy. Złożyły się na to wysokie koszty utrzymania w USA i Wielkiej Brytanii, trudności z uzyskaniem przedłużenia wizy oraz dynamiczny rozwój programów nauczania po angielsku w państwach takich jak Portugalia, Hiszpania czy Włochy.
Zmiana trendu wśród młodych ludzi z Indii, Chin czy Brazylii jest widoczna w świetle analiz zgromadzonych przez Financial Times. Jak wskazuje MTA, osoba opracowująca tekst źródłowy, studia za granicą nie oznaczają wyjazdu do krajów anglosaskich.
Na przestrzeni minionych 10 lat oferta edukacyjna uległa poszerzeniu. Kraje Europy kontynentalnej stały się opłacalną alternatywą dla tradycyjnych ośrodków w Londynie, Bostonie i Nowym Jorku, a na popularności zyskują Madryt, Mediolan, Lizbona i Zurych. W ciągu jednej dekady liczba uniwersyteckich programów prowadzonych po angielsku w Europie zwiększyła się pięciokrotnie, osiągając poziom około 25 tysięcy. Z danych wynika, że w ostatnim roku zainteresowanie studiowaniem w Portugalii wzrosło o 20 procent, we Włoszech o 18 procent, natomiast w Hiszpanii o 11 procent.
Rodzice kandydatów zgłaszają obawy dotyczące obciążeń finansowych. Koszty studiów to problem przy wyborze zagranicznej uczelni, dlatego studia w Europie zyskują zwolenników. Uczelnie zyskują przewagę dzięki rozsądnym kosztom życia i niższym opłatom za czesne.
Zaostrzone przepisy wizowe w USA i Wielkiej Brytanii utrudniają absolwentom znalezienie legalnego zatrudnienia. Surowe zasady sprawiają, że wizy dla studentów są trudniejsze do zdobycia. Zachodnia i południowa część kontynentu ułatwia podjęcie legalnej pracy po zdobyciu dyplomu. Korzystniejsze przepisy migracyjne w państwach Unii Europejskiej oraz Szwajcarii dają szanse na znalezienie stażu po zakończeniu nauki.
Politechnika Federalna ETH Zürich to przykład placówki rywalizującej z uniwersytetami ze Stanów Zjednoczonych, takimi jak Harvard. Dane z Zurychu pokazują, że około 45 procent uczęszczających tam osób pochodzi spoza granic Szwajcarii, potwierdzając dużą różnorodność narodowościową. Zarząd placówki udostępnił szeroki wybór kierunków, w tym programy magisterskie po angielsku, zachowując opłaty na niskim poziomie. Taka międzynarodowa edukacja odznacza się wysoką jakością i niewygórowaną ceną.
Przed wyborem zagranicznej placówki oświatowej warto dokładnie zweryfikować domowy budżet.
*Powyższy tekst ma charakter informacyjno-edukacyjny i został opracowany na podstawie publicznie dostępnych danych rynkowych analizujących trendy akademickie. Informacje, wskaźniki procentowe oraz przytoczone przepisy migracyjne są aktualne na dzień publikacji raportów we wrześniu 2026 roku i mogą ulegać późniejszym zmianom.*