Zapisz się do newslettera
Podaj swój adres e-mail poniżej i zapisz się do naszego newslettera

Opublikowany raport CBRE ukazał trudną sytuację mieszkaniową w Polsce. Brak miejsc w państwowych placówkach i wysokie ceny najmu sprawiają, że to koszty zakwaterowania studentów w dużej mierze decydują o podjęciu nauki na danej uczelni. W efekcie rośnie zainteresowanie ofertą prezentowaną przez prywatne domy studenckie, choć na rynku wciąż brakuje dla nich alternatyw.
Brak dostępu do taniego dachu nad głową coraz częściej prowadzi do wykluczenia edukacyjnego. Jak wynika z dokumentu pod tytułem „Prywatne domy studenckie w Polsce 2026: cena decyduje”, autorstwa CBRE, sytuacja mieszkaniowa ma kluczowe znaczenie. Prognozy demograficzne zakładają wzrost liczby studiujących do końca obecnej dekady. W 2025 roku kształciło się 1,31 mln osób, co stanowiło wzrost o 3,3 procent rok do roku, ale państwowe zaplecze obejmowało zaledwie 429 uczelnianych akademików z pulą 110 tysięcy miejsc. Oznacza to spadek o 1,5 procent w ujęciu rocznym. W efekcie zamieszkać w nich mogło maksymalnie 8 procent wszystkich żaków. Z tego powodu dla wielu osób wybór uczelni staje się kwestią możliwości finansowych, a nie tylko ambicji.
Stawki na rynek zakwaterowania w roku akademickim 2026/2027 zbadano na podstawie analizy 329 typów pokoi. Stała opłata gwarantuje nie tylko samo miejsce do spania, ale również pokrywa zużycie mediów, dostęp do szybkiego internetu, ochronę budynku oraz możliwość korzystania z przestrzeni wspólnych, w tym siłowni czy sal do nauki. Średnia opłata miesięczna za prywatny pokój wyniosła 2070 złotych, z kolei mediana uplasowała się na poziomie 1999 złotych. Najdroższy pozostaje pokój jednoosobowy, gdzie mediana sięga 2479 złotych. Kwota ta stanowi ponad połowę płacy minimalnej obowiązującej w 2026 roku, ustalonej na 4806 złotych brutto. Koszty te spadają, gdy bierzemy pod uwagę pokoje wieloosobowe. W przypadku opcji dla dwóch osób mediana to 1680 złotych, a stawka w pokoju trzyosobowym i większym wynosi 1050 złotych, co pokrywa się z kosztami współdzielenia lokalu na tradycyjnych zasadach rynkowych.
Perspektywa inwestycyjna pokazuje, że luka podażowa jest zauważalna. Aż 64,2 procent żaków chętnie wybrałoby prywatny dom studencki, pod warunkiem zrównania jego cennika z opłatami, jakie generuje zwykły najem pokoju. Biorąc pod uwagę zapotrzebowanie, w sierpniu 2026 roku podaż była nadal niska. W ośmiu kluczowych miastach działały 74 obiekty oferujące łącznie 21,3 tysiąca miejsc. W 2026 roku uruchomiono zaledwie sześć budynków z pulą 1856 łóżek, a kolejne sześć inwestycji, mających dostarczyć 2386 miejsc, było w fazie budowy.
Przy wyborze lokum młodzi ludzie kierują się konkretnymi wymaganiami. Popyt uwarunkowany jest budżetem, ale to nie jedyny aspekt decydujący o rynkowym sukcesie deweloperów planujących nowe obiekty na rynek mieszkaniowy.
*Powyższy tekst ma charakter informacyjno-edukacyjny i opiera się na uśrednionych danych statystycznych oraz medianach wyliczonych dla roku akademickiego 2026/2027. Przedstawione kwoty opłat za prywatne akademiki nie stanowią gwarantowanych ofert rynkowych, a ostateczne koszty mogą ulec zmianie w zależności od konkretnego obiektu, miasta oraz aktualnej sytuacji gospodarczej.*