17 sierpień 2012

Co się stało z naszą muzą?

Dział: Muzyka
Napisane przez  vivamaja
Skończyły się czasy, kiedy muzyka emitowana w radiu czy telewizji była wielką sztuką. Dzisiejszy rynek muzyczny to bazar, gdzie utwór jest towarem, słuchacz – konsumentem, a producent – sprzedawcą kiczu.


Legalny przemyt

Sektor muzyczny rozrasta się w szybkim tempie. W telewizji, radiu, prasie coraz więcej informacji o nowych piosenkach, wokalistach czy zespołach. Debiutanci są tego nieodłącznym elementem, wielu młodych wybija się na „powierzchnię”. Rozwój rynku muzycznego wspiął się na wyżyny. W ciągu jednego roku obcujemy już nie z jednym, ale kilkoma hitami. Jednak trzeba się zastanowić, z jaką twórczością mamy do czynienia. Czy razem z rozwojem rynku w parze idzie jakość nagrywanej muzyki? Jaki poziom reprezentują wschodzące gwiazdy? Czy razem z doznaniami muzycznymi nie próbuje się nam czegoś przemycić?

Na ilość, nie na jakość

Nowości na rynku muzycznym ukazują sie bardzo często. Rekordzistą w tej branży jest z pewnością Tomasz Lubert, który założył i wypromował trzy zespoły: Virgin, Video, Volver. Pierwszą komercyjną umowę nawiązał z Dorotą Rabczewską, znaną szerszej publiczności jako Doda. Dzięki współpracy z Rabczewską przy tworzeniu Virgin, Lubert osiągnął ogromną popularność. Niestety, doszło do nieporozumienia, na czym ich wspólne granie się zakończyło. Jednak Tomaszowi Lubertowi nie dość było pieniędzy i sławy. Drugi jego produkt to Video. Wydał z nimi płytę, ale odszedł w 2009 roku, po czym stworzył następny zespół, wspomniany Volver.

Promocja to podstawa!

Przypadek Tomasza Luberta jest doskonałym przykładem tego, jak łatwo obecnie dostać się na scenę muzyczną i wypromować siebie. To dowód na to, że mamy do czynienia z komercją na rynku muzycznym. Nie liczy się sama sztuka, tylko ilość mamony, którą można zarobić. Kolejny założony zespół to nowi słuchacze. Kolejny singiel to kolejna suma pieniędzy. Wszystko jest błędnym kołem, w którym cały czas obracają się te same osoby. Przez to coraz mniej młodych i tych zdolnych ma możliwość wybicia i dania się poznać szerszej publiczności. Obecnie liczy się promocja. Im więcej jest cię w mediach, tym trudniej uciec od twojej osoby. Jesteśmy osaczeni. Istnieje niezliczona ilość programów, gdzie występują sławy. Taniec z gwiazdami, Jak oni śpiewają czy VIVA Mjuzik Kłiiiz SUPER STAR – to tylko niektóre z propozycji, jakie oferują nam media. Wcale nie chodzi o lepsze poznanie naszego idola. Wszystko jest elementem promocji. Nie ma miejsca na przypadek. Nie ma programu bez reklamy.

Na jeden sezon

Muzyka dla większości artystów przestała być pasją, stała się sposobem na zarabianie wielkich pieniędzy. Rynek muzyczny to miejsce, gdzie sprzedawany jest towar, jakim jest sztuka. Klienci nie są świadomi, jak słabej jakości produkt im się proponuje w celu zarobienia pieniędzy. Najważniejszym elementem kawałka jest tekst lub melodia, którą łatwo zapamiętać i nucić na imprezie. Najczęściej chodzi o refren, powtarzające się w kółko te same słowa. Obecnie niewiele jest piosenek z przesłaniem. Jeśli chodzi o melodię to najważniejsze, by dało się do niej tańczyć. Doskonałym przykładem na to jest Loca people Sak Noela i tekst „All day, all night. What the fuck?”, który jest elementem najczęściej pojawiającym się w piosence. Kolejny hit imprez to Ai Se Eu Te Pego, Michela Teló, gdzie przewija się w refrenie „Nossa, nossa”. Są to z pewnością skrajne przykłady, jednak odwzorowują sytuację na rynku muzycznym. Pocieszeniem może być jednak to, że jest to sezonowa muzyka. Szybko zniknie, zastąpiona innymi dźwiękami. W końcu powtarzane słowa ostatecznie się znudzą. Sezon na hity szybko się kończy, a w głośnikach wciąż będę pojawiać się nowe.


 

Muzyczne kąski

Jest jeszcze nadzieja, że są ludzie, którzy nadal tworzą i dają wartościowe przesłanie, a w mediach słychać ich muzykę. Wbrew obecnej modzie nie sprzedali się i wcale nie jest o nich głośno w środkach masowego przekazu. Zaliczyć do tych muzyków można Kasię Nosowską z zespołem Hey, Monikę Brodkę czy Grzegorza Turnaua. Słuchanie twórczości artystów, którzy mimo wszystko przebijają się czy to przed modne melodie, jest muzycznym rarytasem. Oni istnieli i nie przemijają jak sezonowi twórcy z równie sezonową muzyką. Trzymają się dobrze, bo ich twórczość przekazuje wartości, które sami wyznają. Nie próbują zdobywać popularności na siłę.

By myself

Wielu artystów samodzielnie pisze teksty, które później wykonuje na scenie. Granie swojego utworu jest zapewne pełnią artystycznej realizacji oraz daje ogromną satysfakcję. W pewnym wywiadzie Patrycja Markowska powiedziała, że aby móc pisać teksty piosenek, trzeba to umieć. Pewnie nie każdy ma dar do tworzenia hitów, jednakże każdy może spróbować. Łatwo się zgodzić z Markowską, ponieważ artysta sam piszący piosenkę, ma możliwość przelać emocje, wyśpiewując swoje myśli - odda je on całkowicie, bo będą szczere. Ludzie oczekują szczerości w muzyce. Wystarczy, że mamy dość kłamstw wokół. Muzyka powinna być prawdą, ucieczką od innych spraw. Szczerość i prawda to fundament sztuki. Jeżeli w piosence są zawarte autentyczne emocje, jest pewne, że będzie miała ona siłę większą niż typowy dyskotekowy przebój. Piosenka wcale nie musi być hitem, który śpiewa się na imprezie. Najważniejsze jest, żeby przekaz trafił do publiczności. Odbiorca wymaga czegoś więcej od muzyki niż trafienie wyłącznie do uszu, powinna również poruszać sumienie.

Niepokonani wśród tandety

Komercjalizacja rynku muzycznego to bardzo obszerny temat. Na każdym kroku możemy zobaczyć i wysłuchać jak muzyka i ludzie ją tworzący się zmienili. Na szczęście komercja nie zawładnęła wszystkimi artystami. Z tego oczywiście należy się cieszyć. Dzięki temu, co dzieje się obecnie na rynku muzycznym, odnajdywanie nowych i ciekawych twórców, których muzyka nie zawsze jest emitowana w radiu czy telewizji, daje jeszcze większą satysfakcję. Jest jeszcze wielu artystów, którzy pozostaną Niepokonani i „wśród tandety lśniąc jak diament” przebijać się będą dalej przez stos komercyjnych dźwięków. Pozostaje nadzieja, że to się nigdy nie zmieni, a prawdziwa muzyka będzie zawsze żywa.



Maja Przybylska

Spodobał Ci się ten artykuł? Poleć go innym !

Fotografia artykułu

Aktualności

Przyjemne granie

Nauka i rozwój

Informacje o plikach cookie. Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu
ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

Regulamin