9 lipiec 2013

Do kontroli proszę!

Dział: Felietony
Napisał 
Zbliżają się miesiące, które nieodzownie kojarzone są z wakacyjnymi wojażami. Dni są coraz cieplejsze i dłuższe. W miejscu pracy coraz mocniej można odczuć napiętą atmosferę planowania urlopów. Jeśli uda się nam wywalczyć urlop i doczekać do jego rozpoczęcia, to możemy udać się na upragniony odpoczynek.

Często wybierane są egzotyczne i ciepłe kraje, które pozwalają nam chociaż na chwilę oderwać się od szarej polskiej rzeczywistości. Modele wypoczynku są różne… Niektórzy preferują nieskrępowany wypoczynek w bezpośredniej bliskości hotelowego barku i basenu. Inni lubują się w smażeniu na okolicznych plażach. Jeszcze inni pragną zwiedzić jak największą ilość ciekawych miejsc – stworzyć najdłuższą na świecie fotorelację z wyjazdu. Można by długo wymieniać typy podróżników, jednak najważniejsze jest to, iż każdy z nich pragnie czuć się inaczej, aniżeli w domu – nie myśleć o namolnym szefie, niekompetentnych pracownikach, opryskliwych klientach itp.

Jednocześnie każdy z nas pragnie mieć jakąś pamiątkę po tak spędzonym urlopie. W grę wchodzą oczywiście różnego rodzaju pocztówki, kartki, zdjęcia, koszulki, kapelusze, koraliki i inne pierdółki. Sytuacja komplikuje się w momencie, kiedy wypoczywaliśmy w bardzo egzotycznym kraju. Problem tkwi w tym, iż w tamtejszych sklepach z pamiątkami można kupić bardzo wiele ciekawych i nietypowych przedmiotów. Różnego rodzaju skóry zwierząt, kły, muszle oraz innego typu charakterystyczne przedmioty. Wszystko pięknie ładnie, tyle, że z takowymi przedmiotami nie zostaniemy wpuszczeni do Polski. Celnicy bowiem zarekwirują takowe pamiątki – ba jeszcze przypaskudzą nam karę lub więzienie za przemyt. Tak, tak stajemy się przemytnikami – zbijamy takie kokosy, iż państwo musi nas skarcić! Dlatego też nawet jak znajdziemy ładną muszelkę na plaży (gdzie jest ich multum) nie warto jej zabierać – tak jakby to komuś przeszkadzało…

Często można usłyszeć apel: Jak wszyscy będziemy tak zabierać pamiątki, to nic nie zostanie! O ile takowe głosy da się zrozumieć, to nie jestem w stanie pojąć dlaczego mamy być karani za zakup towarów w sklepie – skoro nam je legalnie sprzedano. W takiej sytuacji powinniśmy pokazać paragon i mieć spokój – jak już, to sklep powinien mieć problemy, a nie Bogu ducha winny turysta.

Spodobał Ci się ten artykuł? Poleć go innym !

Fotografia artykułu

Aktualności

Ciekawe filmy

Nauka i rozwój

Informacje o plikach cookie. Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu
ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

Regulamin