28 październik 2013

Przesuwanie czasu - po co?

Dział: Felietony
Napisał 
Z soboty na niedzielę czekała nas wszystkich przyjemna niespodzianka. Uzyskaliśmy, całkowicie za darmo, dodatkową godzinę snu – snu, którego często nam brakuje. Jednak czy miąchanie czasem, dwukrotnie w ciągu roku, ma jakikolwiek sens?


Słońce a czas

Przesunięcie wskazówki do przodu w okresie letnim ma nam zapewnić, w teorii, dłuższe korzystanie ze Słońca. Z kolei w rozpoczętym sezonie jesienno-zimowym, aby uzyskać podobny cel cofamy je. Jednak chciałbym nadmienić, iż w dalszej mierze doba ma 24 godziny i wprowadzane zmiany mają raczej charakter kosmetyczny. Bo może początkowo odczuwamy przyjemny komfort wstawania w okresie jesienno-zimowym – szczególnie jak świeci Słońce. Jednak nie zapominajmy, iż ta dodatkowa godzina została sprytnie zabrana z wieczora – robi się więc automatycznie szybciej ciemno – czas nie jest z gumy. Czyli suma sumaru, moim osobistym zdaniem na owym zabiegu mało co zyskujemy, jeśli w ogóle coś zyskujemy w tej materii.

 

Zmiana czasu a oszczędność energii

Zwolennicy zmiany czasu wskazują, iż pozwala ona zaoszczędzić energię. Jednak najczęściej jest to pusty frazes... Nie ma żadnych dowodów na to, iż faktycznie zmiana czasu pozwala nam oszczędzać energię. Możliwe, iż sam koszt przeprowadzenia badania okazałby się większy, aniżeli potencjalne korzyści z niego płynące. Dodatkowo mówiąc o oszczędności energii pragnąłbym zauważyć, iż w XXI wieku ludzie już nie żyją i nie pracują według naturalnego zegara. Światło słoneczne zastąpiły bowiem sztuczne lampy w biurowcach lub centrach handlowych. Tam, gdzie człowiekowi potrzebne jest światło, wytwarza on je sam – w sztuczny sposób tworząc sobie odpowiednie warunki. Rzadko kiedy człowiek idzie „spać razem z kurami“ i wstaje wraz z nimi. Nasz dzień pracy stał się zmienny – nie wspomnę już o pracy na np. 3 zmiany...

 

Dodatkowo bez względu na manipulowanie tą magiczną godziną, zawsze przychodzi chwila, w której następuje wcześniejsze „zaciemnienie“ – o czym wyżej wspominałem. Gdzie więc te potencjalne oszczędności?

 

Zmiana czasu a nasze codzienne życie

Jednym co pewne, jest fakt, iż ze zmianą czasu wiąże się wiele uniedogodnień. Pierwszym z nich jest choćby sam fakt przesuwania zegarów – niby nic, a może wkurzać. Drugim, znacznie poważniejszym, są problemy w sferze komunikacyjnej – konieczność przestojów i oczekiwania właściwej godziny... Nie bez znaczenia jest również nasz nastrój. Ze względu na przesunięcie tej jednej godzinki, czujemy się jakoś nie swojo. Niby wszystko jest ok, ale albo jesteśmy śpiący, albo szybko sie męczymy albo nie możemy zasnąć.

 

Spodobał Ci się ten artykuł? Poleć go innym !

Fotografia artykułu

Aktualności

Ciekawe filmy

Nauka i rozwój

Informacje o plikach cookie. Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu
ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

Regulamin