7 marzec 2015

Pomaganie innym to sztuka – jak ją opanować?

Dział: Nauka i rozwój
Napisane przez  Piotr Drosdzol,
„Nie próbuj mnie naprawiać. Potrzebuję żebyś mnie wysłuchał!” – słowa te padają z ust bohaterki filmu „It’s not about the nail”, który w serwisie YouTube zbliża się do 10 milionów wyświetleń.

It's Not About The Nail

Jason Headley

Dziewczyna patrzy swojemu mężczyźnie w oczy, z jej czoła wystaje wbity gwóźdź. Przepełniona bólem, ale i pasją opowiada mu o tym, co obecnie czuje. On zauważa problem i usiłuje rozwiązać go wybierając najprostsze możliwe rozwiązanie. Działa niczym lustro i szybko udziela porady. Jaki jest tego efekt? Zobaczcie sami!

Ludzka natura sprawia, że jesteśmy dobrzy. Instynkty w nas tkwiące pobudzane są wydzielanymi przez organizm substancjami, takimi jak: oksytocyna, serotonina, dopamina. W uproszczeniu – ich mieszanki oznaczają: miłość, szczęście, dobroć, skłonność do altruizmu, opieki, czy poświęcenia. Czy to właśnie te hormony odpowiadają za taki rozwój rasy ludzkiej?

Mimo ograniczeń fizycznych udało nam się zapanować nad przyrodą i siłami natury. Niewykluczone, że właśnie dzięki wzajemnej opiece, współpracy i motywacjom przełamywania barier, które warunkowane są przez głęboko zakorzenione potrzeby psychofizyczne.

Kojarzymy chęć niesienia pomocy jako coś bezwzględnie dobrego i godnego pochwały. Rzeczywiście to naturalne, wpisujące się w ideologie największych religii tego świata. Wywoływany jest efekt pozytywnej lawiny, a zasada wdzięczności, patrząc z ujęcia statystycznego, wróci do nas z całym worem pozytywnych niespodzianek. Musimy być jednak ostrożni. Pomaganie innym jest sztuką, a każda sztuka wymaga praktyki, pokory oraz zdroworozsądkowego podejścia. Oto kilka wskazówek przy, aby swoją pomocą nikogo nie skrzywdzić!

1. Jaka jest Twoja motywacja?

Gdy wychodzimy do innych ludzi bezwzględnie musimy być przekonani o naszej wewnętrznej spójności. Erich Fromm w książce „O sztuce miłości” zastanawiał się, czy można być dla kogoś, gdy nie akceptujemy i nie rozumiemy siebie. Czy nasza pomoc wynika z chęci udowodnienia czegoś, a może z autentycznej gotowości i pasji? Czasami prawdziwą sztuką jest odmówienie komuś pomocy, gdy jesteśmy przekonani, że nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na tę konkretną prośbę.

2. Czy nie czujesz się lepszy?

Pomyślmy – jeśli masz problem, znajdujesz się zapewne w nieprzychylnej, ograniczającej sytuacji. Te uwarunkowania sprawiają, że jesteś zamknięty w paradygmacie swojego dyskomfortu. Dostrzegasz ścieżki, rozwiązania oraz obraz swojej osoby na tyle, na ile pozwala Ci mgła, w której aktualnie się znajdujesz. Patrzę na Ciebie z boku, mam odmienny zbiór doświadczeń, w naturalny sposób widzę gotowe rozwiązania, sprawdzone w moim życiu algorytmy działań. Ofiaruję Ci je bez zająknięcia na tacy. Nawet z głębokim ukłonem, mogą zostać uznane za atak. Właśnie pokazuję, że ja wiem, a Ty nie – czy to nie zakłóci Twojego odbioru?

3. Jakie narzędzia stosujesz?

Ach, gdyby to było takie proste!” – zapewne nieraz usłyszeliśmy taką formę obrony na zdawałoby się wartościową wskazówkę z naszej strony. Czy rzeczywiście jednak poznałeś sytuację oraz jej uwarunkowania na tyle dokładnie, by otrzymać klarowny i obiektywny obraz? By być predysponowany do jej oceny i podsuwania rozwiązań? Spróbuj zadać o kilka pytań więcej. Zacznij słuchać faktów, a jednocześnie spróbuj wczuć się w towarzyszące emocje. Opowiedz historię, w której odnajdujesz paralelę – sprawdź jaką wywoła reakcję. Umów spotkanie z osobą, która interesuje się poruszanym tematem. Nakierowuj, pytaj, networkuj. Bądź mentorem, który podsuwa, inspiruje, a jednocześnie zostawia niedosyt.

Wieczorem siadasz przed ukochaną, która ewidentnie ma gwoździa wbitego w głowę. Masz ochotę pokazać jej lustro i krzyknąć „obudź się!” – autentycznie chcesz to zrobić dla jej dobra. Bierzesz jednak oddech. Akceptujesz jej emocje. Dajesz jej prawo do pełnego przeżycia stanu, w jakim się znajduje. Pytasz, co jest jego źródłem. Wizualizujesz, parafrazujesz, rozmawiasz o uwarunkowaniach, możliwych opcjach wyboru. Następnego dnia budzisz się i czeka Cię bezbolesny pocałunek. Gwóźdź leży na podłodze. http://akados.pl/blog/2015/02/jak-pomagac-innym/

Spodobał Ci się ten artykuł? Poleć go innym !

Fotografia artykułu

Gwóźdź w głowie
Bezpłatny poradnik - Jak skutecznie i trwale schudnąć

Informacje o plikach cookie. Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu
ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

Regulamin