15 grudzień 2014

Kolejna próba zarobku na fikcyjnej śmierci celebryty

Dział: News
Napisał 
Niestety ludzie bywają bezwzględni i aby zarobić potrafią się posunąć do okrutnych rzeczy. Tym razem nastała moda na „uśmiercanie” celebrytów.

O tym, że w internecie liczy się klikalność i zdobycie jak największej liczby odbiorców, chyba nie trzeba nikomu mówić. Dziennikarze starają się nas ściągnąć jak najbardziej szokującymi i tajemniczymi tematami. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że niektórzy podają zmyślone informacje i posuwają się wręcz do „uśmiercenia” kogoś popularnego, aby zszokować odbiorców i zdobyć jak najwięcej czytelników.

Niedawno mogliśmy czytać o rzekomej śmierci popularnego vlogera – Sylwestra Wardęgi, a teraz po sieci krąży zmyślony post, który uśmierca znanego aktora, Andrzeja Grabowskiego. To kolejny przypadek, kiedy łamane są wszelkie zasady etyki, aby zdobyć jak najwięcej wejść na stronę.

Jak ustrzec się przed tego rodzaju oszustwami? Niestety nie ma na to prostej rady. Z pewnością warto przed kliknięciem w „news” sprawdzić adres strony – zazwyczaj tego rodzaju oszustwa można poznać po nieznanej i dziwnej nazwie. Znacznie większym problemem jest fakt, że niekiedy i większe media potrafią nabrać się na tego rodzaju informacje….

Spodobał Ci się ten artykuł? Poleć go innym !

Fotografia artykułu

Plotka o śmierci Andrzeja Grabowskiego

Aktualności

Nauka i rozwój

Informacje o plikach cookie. Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu
ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

Regulamin