18 luty 2015

Camerimage, czyli wstęp do wielkich nagród?

Dział: Film
Napisał 
Międzynarodowe festiwale filmowe, odwiedzane przez przedstawicieli branży rozrywkowej i widzów poszukujących ciekawych audiowizualnych doznań, od dawna pełnią ważną rolę nie tylko w upowszechnianiu sztuki filmowej, lecz także w szeroko rozumianej promocji filmów i ich twórców. Jest to funkcja niezwykle odpowiedzialna, w szczególności w dzisiejszym świecie, w którym filmy konsumuje się tak masowo i na tak różnych nośnikach. Organizatorzy Festiwalu Camerimage byli od samego początku świadomi tej powinności, budując stopniowo rozpoznawalną na całym świecie markę kojarzoną z solidnością i wiarygodnością.

Selekcjonerzy Camerimage od pierwszej edycji dbali o to, aby zakwalifikowane filmy należały do światowej czołówki pod względem poziomu artystycznego, ze szczególnym naciskiem na walory wizualne. W praktyce oznacza to, że na Camerimage pokazywane są dzieła najbardziej uznanych twórców, ale także obiecujących debiutantów, zapewniając uczestnikom festiwalu przekrój tego, co dzieje się w kinie. Z kolei wybory selekcjonerów i członków międzynarodowych składów jurorskich znajdują odzwierciedlenie na najważniejszych branżowych imprezach i na rozdaniach prestiżowych nagród.

Potwierdzają tę prawidłowość już dwie pierwsze festiwalowe Żaby. Nagrodzone na Camerimage 1993 filmy „Fortepian” (reż. Jane Campion, zdj. Stuart Dryburgh) oraz „Żegnaj, moja konkubino” (reż. Chen Kaige, zdj. Gu Changwei) w kilka miesięcy później znalazły się w gronie nominowanych do Oscarów m.in. w kategorii Najlepsze Zdjęcia, a obraz Jane Campion nagrodzony został wówczas aż trzema statuetkami. Oba filmy zebrały również nagrody i nominacje w Cannes oraz podzieliły się Złotymi Globami i nagrodami BAFTA. Jeśli wziąć zresztą pod uwagę tylko trzy Oscarowe kategorie – Najlepszy Film, Najlepszy Film Nieanglojęzyczny oraz Najlepsze Zdjęcia – to okaże się, że Żaba na Camerimage sześciokrotnie przełożyła się na najważniejszą nagrodę w świecie kina, a aż dwadzieścia cztery nagrodzone na Camerimage filmy były później nominowane do Nagrody Akademii w jednej z tych trzech kategorii. W samych tylko Konkursach Głównych Camerimage znalazło się prawie trzydzieści filmów nagrodzonych Oscarem® w jednej z dwudziestu kilku kategorii, a ponad sześćdziesiąt kolejnych konkursowych tytułów zostało przynajmniej nominowanych do tej renomowanej statuetki.

Filmy nagrodzone Żabami na Camerimage to obrazy zwracające uwagę przede wszystkim mistrzowsko dopracowaną stroną wizualną. Bezsprzeczną jednomyślność w ocenie wykazało środowisko filmowe w roku 2008, kiedy to Złota Żaba dla Anthony`ego Dod Mantle była zapowiedzią Oscarów za zdjęcia, dla najlepszego filmu i sześciu innych statuetek dla „Slumdoga: Milionera z ulicy” Danny'ego Boyle'a. Ten sam obraz triumfował również podczas rozdania Złotych Globów, Europejskich Nagród Filmowych i nagród BAFTA. Podobnie rzecz miała się dwa lata wcześniej. Do Złotej Żaby 2006, przyznanej Guillermo Navarro za zdjęcia do „Labiryntu Fauna” w reżyserii Guillermo del Toro, dołączył Oscar, którego meksykański autor zdjęć odebrał podczas 79. ceremonii rozdania Nagród Akademii. W rywalizacji o statuetkę Navarro pokonał wówczas m.in. Dicka Pope`a, nominowanego za zdjęcia do „Iluzjonisty” Neila Burgera, nagrodzonego na Camerimage Srebrną Żabą.

Spośród laureatów Camerimage w Oscarowej kategorii Najlepsze Zdjęcia triumfowały także „Droga do zatracenia” Sama Mendesa ze zdjęciami Conrada L. Halla (Złota Żaba 2002) oraz „Grawitacja” Alfonso Cuaróna ze zdjęciami Emmanuela Lubezkiego (zwycięzca Konkursu Filmów 3D Camerimage 2013). W kontekście „Idy” (reż. Paweł Pawlikowski, zdj. Łukasz Żal i Ryszard Lenczewski) oraz „Lewiatana” (reż. Andriej Zwiagincew, zdj. Michaił Kriczman), laureatów odpowiednio 21. i 22. edycji festiwalu, którzy będą już niedługo rywalizować o Oscara®, warto wspomnieć także o innych laureatach Camerimage, zdobywających najwyższe laury w kategorii „Najlepszy Film Nieanglojęzyczny”: filmach „Charakter” (reż. Mike van Diem, zdj. Rogier Stoffers) oraz „Rozstanie” (reż. Asghar Farhadi, zdj. Mahmoud Kalari).

Chociaż Camerimage jest festiwalem międzynarodowym, organizatorzy zawsze ze szczególną radością przyjmują wiadomość o międzynarodowych sukcesach polskich filmów, zwłaszcza tych, które triumfowały również w wyścigu o Żaby. Zwycięzca Srebrnej Żaby 1994, Piotr Sobociński senior, był pierwszym polskim laureatem Camerimage, którego Akademia wyróżniła nominacją do Oscara®, doceniając jego artystyczną pracę przy „Trzech kolorach: Czerwonym” Krzysztofa Kieślowskiego. Kilkanaście lat później w jego ślady poszedł Janusz Kamiński, laureat dwóch statuetek za wcześniejsze dokonania, który swoją kolejną nominację do Oscara® - za zdjęcia do „Motyla i skafandra” - dołączył do Złotej Żaby 2007. W tę tradycję wpisali się Łukasz Żal i Ryszard Lenczewski, laureaci Konkursu Głównego Camerimage 2013, nominowani do Oscara za zdjęcia do „Idy”. Rodzimi twórcy idą zresztą w sukurs organizatorom festiwalu, tworząc coraz lepsze filmy, które coraz częściej trafiają do Konkursu Głównego, nierzadko zdobywając Żaby – w ostatnich latach złoto trafiło do Arthura Reinharta za pracę przy „Wenecji” Jana Jakuba Kolskiego oraz Jolanty Dylewskiej za zdjęcia do „W ciemności” Agnieszki Holland, a w 2009 roku na podium stanęły dwa polskie filmy: Krzysztof Ptak otrzymał Srebrną Żabę za „Dom zły” Wojciecha Smarzowskiego, a Marcin Koszałka Brązową Żabę za „Rewers” Borysa Lankosza. W 2014 do Konkursu Głównego trafiły aż trzy polskie produkcje, między innymi „Bogowie” Łukasza Palkowskiego.

Wśród filmów konkursowych i laureatów Camerimage znajdują się nie tylko triumfatorzy gal Oscarowych, laureaci Złotych Globów, Europejskich Nagród Filmowych czy festiwali w Cannes, Wenecji i Berlinie, ale także takie obrazy, których wartość wizualną doceniły szczególnie ważne dla Camerimage środowiska operatorskie. Dla każdego autora zdjęć jedną z najbardziej prestiżowych nagród jest wyróżnienie przyznawane co roku przez Amerykańskie Stowarzyszenie Autorów Zdjęć Filmowych, ASC. Swoją nagrodę przyznaje również jego brytyjski odpowiednik – BSC. Werdykty kapituły obu nagród niejednokrotnie pokrywały się z opiniami jury lub selekcjonerów Camerimage – spośród laureatów festiwalu nagrodę ASC otrzymał m.in. Stuart Dryburgh za „Fortepian”, Conrad L. Hall za „Drogę do zatracenia” czy Roger Deakins za „Skazanych na Shawshank”. Nagrody Brytyjskiego Stowarzyszenia odebrali natomiast m.in. Russel Boyd za zdjęcia do filmu „Pan i władca: Na krańcu świata” czy Phedon Papamichael za „Nebraskę” (oba filmy pokazywane były w ramach Konkursu Głównego Camerimage).

Współpraca między Camerimage a stowarzyszeniami operatorskimi skutkuje także obecnością w wśród gości i jurorów festiwalu wielu wybitnych autorów zdjęć, zajmujących najważniejsze stanowiska w organizacjach branżowych. Festiwal miał przyjemność gościć pięciu przewodniczących ASC – w charakterze laureatów Nagrody za Całokształt Twórczości lub członka jury pojawili się William A. Fraker, Owen Roizman, Victor Kemper, Steven Poster i Stephen Lighthill. Uczestnictwo w festiwalu Camerimage daje amerykańskiemu środowisku filmowemu okazję do bezpośredniego zetknięcia z wieloma produkcjami, których nie można zobaczyć w kinach za oceanem. To właśnie z Camerimage członkowie ASC przywieźli pomysł, który z czasem zaowocował ustanowieniem ASC Spotlight Award – nagrody Stowarzyszenia honorującej filmy o znaczącym wkładzie w rozwój kinematografii, ale nie mających szerokiej dystrybucji w Stanach Zjednoczonych. Pierwszymi laureatami tego wyróżnienia zostali Łukasz Żal i Ryszard Lenczewski, nagrodzeni za zdjęcia do „Idy”.

Wielu wybitnych autorów zdjęć, zrzeszonych w ASC, BSC i innych wpływowych organizacjach, może się również poszczycić przynależnością do elitarnego grona członków Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej (AMPAS). Co roku, i to już od samych początków istnienia Camerimage, gośćmi festiwalu są zarówno członkowie Akademii, jak i laureaci przyznawanych przez nią nagród. Statuetką Oscara® może pochwalić się wielu spośród laureatów Nagrody Camerimage za Całokształt Twórczości, jak choćby Vilmos Zsigmond, Haskell Wexler, David Watkin, Vittorio Storaro, John Seale, Volker Schloendorff, Conrad L. Hall czy Freddie Francis. „Oscarowcy” wielokrotnie zasiadali również w składach festiwalowego jury – spośród samych tylko autorów zdjęć wymienić można takich twórców jak John Toll, Ronnie Taylor, Wally Pfister, Chris Menges, Walter Lassally czy Peter Biziou. Ale Camerimage, choć zawsze nagradzało i doceniało przede wszystkim autorów zdjęć, jest festiwalem chętnie odwiedzanym przez przedstawicieli wszystkich zawodów filmowych. Gośćmi, a nawet laureatami, byli już nagrodzeni Oscarem montażyści – Jim Clark, Alan Heim, Pietro Scalia, Thelma Schoonmaker, Joel Cox, Martin Walsh; scenografowie – Stuart Craig, Dante Ferretti, John Myhre, Ferdinando Scarfiotti, Allan Starski czy Rick Carter; reżyserzy – Michael Cimino, Joel Coen, Rob Epstein, Ang Lee, Steven Okazaki, Roman Polański, Terry Sanders, John Schlesinger, Oliver Stone, czy Andrzej Wajda oraz aktorzy, a wśród nich Jeremy Irons czy Charlize Theron.

Obecność laureatów Oscara ma dla festiwalu znaczenie nie tylko prestiżowe. Jako nagrodzeni przez Akademię mają oni często wpływ na nominacje w kolejnych latach. Jeśli dodać do tego, że w składach jurorskich, pośród panelistów czy nominowanych co roku znajduje się także wielu innych zasłużonych członków Akademii, to łatwo zauważyć, że odbywający się na kilka miesięcy przed przyznaniem Oscarów® Camerimage stał się doskonałym forum wymiany myśli, poglądów i opinii w tym najbardziej gorącym dla filmowego świata okresie. Warto także wspomnieć, że w 1994 festiwal miał zaszczyt gościć ówczesnego przewodniczącego Akademii, Arthura Hillera, twórcę legendarnego filmu „Love story”, który odebrał medal za wkład w powstanie Camerimage.

Dowodem uznania i zaufania Akademii dla Camerimage było przyznanie mu statusu festiwalu kwalifikującego filmy w kategorii Krótkometrażowy Film Dokumentalny. Oznacza to, że zdobywcy Złotej Żaby w Konkursie Krótkometrażowych Filmów Dokumentalnych są od 2013 roku kwalifikowani do selekcji dorocznych Nagród Akademii w kategorii Krótkometrażowy Film Dokumentalny bez wymaganej standardowej dystrybucji kinowej, pod warunkiem, że film spełniać będzie pozostałe wymogi Akademii. Sekcja dokumentalna istnieje na Camerimage od 2008 roku. Dwa spośród nominowanych w tym roku do Oscara® krótkometrażowych filmów dokumentalnych walczyły o Złotą Żabę w 2013 roku – „Joanna” Anety Kopacz ze zdjęciami Łukasza Żala (druga nominacja oscarowa dla tego młodego autora zdjęć) oraz „The Reaper” meksykańskiego duetu Gabriel Serra – Carlos Correa.

Do międzynarodowego grona gości Camerimage, złożonego z ekspertów, członków Akademii, elitarnych stowarzyszeń i selekcjonerów największych festiwali dołączają co roku rzesze studentów ze wszystkich niemal szkół filmowych świata, miłośnicy kina, filmoznawcy i reprezentanci środowisk naukowych oraz, co bardzo ważne dla promocji nie tylko Camerimage, ale i Polski jako ważnego ośrodka światowego kina - dziennikarze najważniejszych mediów branżowych. Festiwal gościł między innymi przedstawicieli magazynów i portali filmowych z Niemiec (Film & TV Kameramann), Rosji (Mediavision), Wielkiej Brytanii (Sight & Sound, MovieScope, HungryEye, Screen International oraz Empire Magazine) oraz USA (The Hollywood Reporter, Variety, Filmmaker Magazine, MovieMaker Magazine, ComingSoon.net, czyli jeden z najbardziej popularnych komercyjnych portali internetowych zajmujących się filmem). Co więcej, Todd McCarthy, legendarny amerykański krytyk filmowy, był w 2013 roku członkiem Jury Konkursu Głównego. Z kolei w trakcie edycji 2014 dziennikarze prestiżowego Variety wydawali e-dailies, czyli internetowe wydania magazynu skupione na wydarzeniach oraz laureatach Camerimage, które dotychczas powstawały wyłącznie na największych imprezach filmowych w Berlinie, Wenecji, Cannes czy Toronto.

Z roku na rok chęć przyjazdu na festiwal zgłasza coraz więcej zagranicznych dziennikarzy, którzy – podobnie jak przedstawiciele branży – zwracają w swoich wypowiedziach na temat Camerimage uwagę na atmosferę święta kina, która pozwala zamieniać powagę czerwonych dywanów na wartościowy dialog i nieplanowane filmowe doznania. Jest to dla festiwalu niezwykła nobilitacja, poparta wymiernymi rezultatami w prasie oraz Internecie.Rosnąca w ten sposób ranga Camerimage jako festiwalu będącego wyznacznikiem tego, co w kinie dobre i ciekawe, sprawiła, że największy na świecie filmowy portal internetowy IMDb.com zaczął regularnie wpisywać informacje o przyznawanych w Polsce nagrodach – wliczając w to nie tylko filmy fabularne i dokumentalne, ale także nominowanych oraz laureatów Konkursu Wideoklipów, dziedziny sztuki filmowej promowanej na Camerimage z wielkimi sukcesami od 2008 roku. Warto zwrócić uwagę, że tylko wideoklipy pokazywane na Camerimage są traktowane w ten sposób.

Od sześciu już lat, a od dwóch we współpracy z American Film Institue oraz American Society of Cinematographers, twórcy festiwalu organizują także w samym sercu Hollywood Camerimage Winners Show, trzydniową imprezę, na której wyświetlane są zwycięskie produkcje z danej edycji, docierając w ten sposób do wielu przedstawicieli branży oraz przyjaciół festiwalu, którzy nie byli w stanie przyjechać do Polski. Jest to nie tylko kolejna wyśmienita okazja do potwierdzenia jakości i renomy Festiwalu jako platformy promocji wartościowych filmów, ale także doskonałe miejsce do zacieśniania więzów oraz wymiany poglądów na temat najnowszych wieści w świecie kina. Sposobność, z której organizatorzy Camerimage skrzętnie każdego roku korzystają, budując rozrastającą się międzynarodową sieć połączeń, dzięki której dla wielu filmów droga rozpoczęta w Polsce staje się początkiem o wiele większej podróży.

Spodobał Ci się ten artykuł? Poleć go innym !

Fotografia artykułu

Camerimage wstępem do wielkich nagród?
Bezpłatny poradnik - Jak skutecznie i trwale schudnąć

Ciekawe filmy

Informacje o plikach cookie. Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu
ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.

Regulamin